Pszenica – na zdrowie!

Pszenica – na zdrowie!

Można śmiało stwierdzić, że pszenica ma swoje stałe miejsce w naszym jadłospisie. Trudno wyobrazić sobie tradycyjne polskie śniadanie lub kolację bez chleba, obiad bez makaronu, o pierogach, naleśnikach i rozmaitych kluskach nie wspominając. Pszenica jest obecna w naszej diecie zwłaszcza pod postacią mąki. Przyjęło się, że to właśnie mąka pszenna jest najczęściej wybieraną do wypieku ciast, czy wspomnianych już dań obiadowych. Trzeba nam jednak wiedzieć, że pszenica to nie tylko mąka.

Wydaje się, że świadomość Polaków odnośnie tego, co jedzą z roku na rok wzrasta. Coraz bardziej świadomie wybieramy produkty do jedzenia. Coraz częściej świadomie wybieramy produkty pszeniczne, które są doskonałym źródłem węglowodanów. Ponadto są bogate w białko, żelazo, fosfor, wapń, magnez, cynk oraz witaminy, zwłaszcza te z grupy B. Dziś już chyba każdy wie, że bogatsze i bardziej wartościowe są produkty z pełnego ziarna. Produkty te są dla nas korzystniejsze, dlatego warto właśnie na nich budować swój jadłospis.

Coraz częściej świadomie wybieramy produkty pszeniczne, które są doskonałym źródłem węglowodanów

Ktoś powie pszenica to przede wszystkim mąka pszenna, a tą nie bez przyczyny nazywa się białą śmiercią. Nic bardziej mylnego. Pszenica ma wiele odmian i nie można ograniczyć jej jedynie do pszennej mąki, która rzeczywiście nie jest zbyt zdrowa, z uwagi na to, że w obróbce traci większość wartości odżywczych. Pszenica to również zyskujący coraz większą popularność orkisz, bogaty w błonnik oraz białko. Również coraz bardziej znana i ceniona jest pszenica durum, której główną zaletą jest niewielkie wchłanianie wody, dzięki czemu potrawy z niej przyrządzone są chrupkie i nie rozgotowują się podczas obróbki termicznej.

Ponadto pszenica to również różnego rodzaju kasze, od kaszy manny począwszy, na kaszce kuskus skończywszy.  Wydaje się, że jeśli chodzi o pszenicę i jej rolę w odżywianiu, chciałoby się rzec „cudze chwalicie, swego nie znacie”. Być może warto wrócić do korzeni naszej rodzimej kuchni i na nowo odkryć pszenicę jako źródło wielu ważnych składników odżywczych. Być może pora zdezaktualizować nieprawdziwe stwierdzenie, że pszenica równa się białej mące i odkryć ją na nowo z całym jej bogactwem.