Liposukcja. O czym musisz wiedzieć, decydując się na ten zabieg?

Liposukcja. O czym musisz wiedzieć, decydując się na ten zabieg?

Badania donoszą, że w 2006 roku była najczęściej wykonywanym na świecie zabiegiem z zakresu chirurgii kosmetycznej. Stosowana powszechnie już od kilkudziesięciu lat, wciąż ma olbrzymie grono zwolenników, którzy widzą w niej szybki sposób na pozbycie się nadprogramowego tłuszczu i wymodelowanie sylwetki. Liposukcja, bo o niej mowa, niezmiennie budzi tyle samo zachwytu, co kontrowersji.

Czym właściwie jest ta liposukcja?

Najogólniej rzecz ujmując, liposukcją zwie się zabieg usuwania tłuszczu z określonych partii ciała. Istnieje wiele technik wykonywania liposukcji; standardowa i najbardziej powszechna metoda polega na wprowadzeniu do warstwy podskórnej pacjenta kaniuli połączonej z urządzeniem ssącym i odprowadzaniu na zewnątrz rozbitych uprzednio komórek tłuszczowych.

Metodę tę jako pierwszy zaprezentował francuski lekarz Yves-Gerard Illouz całkiem niedawno, bo w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Trzeba tu jednak nadmienić, że nie były to pierwsze chirurgiczne eksperymenty odsysania nadmiernego tłuszczu z różnych miejsc ludzkiego ciała. Dwie dekady wcześniej wykonywano już liposukcję przy użyciu metody opartej na prymitywnej technice łyżeczkowania. Jednak z powodu występowania częstych i poważnych powikłań (np. nadmiernego krwawienia) metoda ta nie miała szansy upowszechnienia się na szeroką skalę.

Wskazania i przeciwwskazania do przeprowadzenia zabiegu

Wbrew mitom, jakie narosły wokół liposukcji, w praktyce raczej nie powinno się stosować jej jako narzędzia walki z otyłością, lecz przede wszystkim jako zabieg mający na celu modelowanie sylwetki. Paradoksalnie najlepsi kandydaci do wykonania liposukcji to osoby regularnie ćwiczące, które mimo zwiększonej aktywności fizycznej borykają się z problemem tłuszczu gromadzącego się w określonych obszarach ciała.

Jakie to obszary? Można rzec – rozległe. Od najpopularniejszych, czyli: brzucha, piersi, bioder i pośladków, przez zewnętrzną i zewnętrzną stronę ud, „boczki”, plecy, na ramionach, podbródku i obszarze pod kolanami kończąc. Liposukcję stosuje się również na klatce piersiowej, jako metodę leczenia ginekomastii, a także podczas usuwania tłuszczaków.

Wśród przeciwwskazań do wykonania zabiegu w pierwszej kolejności wymienia się najczęściej zaburzenia rytmu serca, jego wady i choroby. Do liposukcji nie zostanie zakwalifikowany również pacjent cierpiący na cukrzycę, nadciśnienie, zaburzenia krzepnięcia i skazy naczyniowe. Ponadto zaleca się, aby na 6-4 tygodni przed zabiegiem rzucić palenie i w miarę możliwości unikać tzw. „palenia biernego”.

Generalnie każda liposukcja powinna być poprzedzona gruntownymi i wnikliwymi badaniami lekarskimi, mającymi na celu wykluczenie jakichkolwiek przeciwwskazań. Trzeba mieć bowiem świadomość, że zabieg ten należy do dość skomplikowanych, a niewłaściwie wykonany może zagrażać zdrowiu, a nawet życiu pacjenta.

Jak wygląda zabieg?

Jak już zasygnalizowałem wcześniej, istnieje wiele technik wykonywania liposukcji, choć elementem wspólnym dla wszystkich jest kaniula – cienka rurka, przez którą tkanka tłuszczowa jest odsysana pod ciśnieniem.

Standardową metodą jest liposukcja ssąca. Polega na mechanicznym rozbijaniu tkanki tłuszczowej kaniulą poruszaną przez chirurga w przód i w tył. Po rozbiciu tłuszcz jest zasysany dzięki urządzeniu wytwarzającemu ciśnienie.

Liposukcja wibracyjna zakłada użycie specjalnej kaniuli z wibrującą końcówką. Takie rozwiązanie – umożliwiające łatwiejsze, szybsze i bezpieczniejsze rozbijanie tkanki tłuszczowej – sprawdza się szczególnie dobrze w przypadku obszarów, takich jak plecy czy okolice pośladków.

Inną popularną techniką jest liposukcja ultradźwiękowa. Stosuje się ją najczęściej podczas wykonywania zabiegów na obszarze górnych partii pleców. W tym przypadku rozpuszczanie tkanki tłuszczowej odbywa się za pośrednictwem kaniuli wytwarzającej ultradźwięki. Plusem liposukcji opartej na ultradźwiękach jest mniejsze krwawienie, choć z drugiej strony, nieprawidłowo wykonana może prowadzić do oparzeń skóry.

Rozbijać tkankę tłuszczową w celu łatwiejszego jej odessania można też przy pomocy laserów. Liposukcja laserowa ma jeszcze tę zaletę, że wpływa na obkurczanie włókien kolagenowych, dzięki czemu skóra poddana zabiegowi w mniejszym lub większym stopniu zachowuje swoją sprężystość.

Powikłania i rekonwalescencja – czego możemy się spodziewać?

Nie oszukujmy się. Odsysanie tłuszczu to znacząca ingerencja w organizm, toteż należy liczyć się z możliwością wystąpienia powikłań. Oprócz standardowych objawów, takich jak bóle, siniaki, blizny i obrzęki, mogą pojawić się również inne, poważniejsze.

Tak jak każda ingerencja w organizm, tak i liposukcja niesie ze sobą ryzyko wystąpienia infekcji. Dlatego istotna jest stała obserwacja rany i dbanie o jej czystość, choć czasem stosowanie nawet najskrajniejszych środków ostrożności może nie być wystarczające. Decydując się na liposukcję, trzeba też liczyć się z możliwością przypadkowego uszkodzenia narządów wewnętrznych końcówką kaniuli. Jeżeli jednak korzystamy z usług sprawdzonego chirurga, ryzyko jest naprawdę niewielkie. Wśród innych potencjalnych efektów ubocznych liposukcji wymienia się m.in.: martwicę skóry, zatory, seromę, problemy z utrzymaniem właściwej równowagi płynów w organizmie, czy wspomniane już poparzenia po liposukcji ultradźwiękowej.

W całym procesie związanym z wykonaniem zabiegu liposukcji niezwykle ważnym etapem jest rekonwalescencja. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, jak długo powinna trwać, ponieważ każda metoda wiąże się z innym okresem powrotu do zdrowia.

Okres bezpośrednio po zabiegu jest dość uciążliwy, ponieważ z rany wyciekają resztki płynu, odprowadzane przez małe dreny (może się to przeciągać nawet do ośmiu godzin). Wtedy również rozpoczyna się kuracja antybiotykowa, której celem jest zredukowanie ryzyka powstania zakażenia. Wiele osób do antybiotyków dołącza leki przeciwbólowe, ponieważ trudno im znieść dyskomfort powstały w wyniku zabiegu. Po ok. tygodniu od wykonania liposukcji usuwane są szwy.

Niezwykle ważny jest dobór właściwego odzienia; najczęściej zaleca się pacjentom noszenie specjalnej uciskowej odzieży, której głównym zadaniem jest zmniejszenie obrzęków. Jak długo trzeba ją nosić? Bezwzględnie przez pierwsze dwa tygodnie, potem to już zależy przede wszystkim od postępów rehabilitacyjnych samego pacjenta.

Istotna również jest dieta, zwłaszcza w kontekście uregulowania gospodarki płynów w organizmie i uzupełnienia żelaza (głównie w przypadku pacjentów borykających się z anemią). Przez minimum cztery tygodnie powinno się również wystrzegać wysiłku fizycznego.

Jakie są alternatywy dla liposukcji?

W pierwszej kolejności metody tradycyjne, a więc odpowiednio zbilansowana dieta wspomagana regularnymi ćwiczeniami. Oczywiście w tym przypadku kluczem do sukcesu jest żelazna konsekwencja, ale też znalezienie takiej aktywności, która będzie sprawiać nam sporo frajdy. Dlatego sztandarową alternatywą dla liposukcji powinna być wizyta u dietetyka oraz regularne zaglądnie na siłownię.

Nie zmienia to faktu, że istnieją też inne alternatywy i to z zakresu medycyny estetycznej. Jedną z takich jest krioliza, czyli modelowanie sylwetki zimnem. Zabieg ten opiera się na badaniach dwóch amerykańskich lekarzy, Mansteina i Andersona, dowodzących, iż komórki tłuszczowe są znacznie wrażliwsze na chłód niż inne otaczające je tkanki. Krioliza polega więc na schłodzeniu i uszkodzeniu komórek tłuszczowych tak, by organizm sam wydalił je w naturalnym procesie fizjologicznym.

O wiele mniej inwazyjnym i bezpieczniejszym od liposukcji zabiegiem jest lipoliza, czyli kuracja, podczas której pacjent dostaje zastrzyki z substancjami rozpuszczającymi komórki tłuszczowe. Wypływający z komórek tłuszcz przedostaje się do krwiobiegu i trafia do wątroby, gdzie jest rozkładany, a w dalszej kolejności wydalany z organizmu.

Liposukcja – czy warto?

Trudno o jednoznaczną odpowiedź. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest niedopuszczenie do sytuacji, w której spoglądamy na liposukcję jak na remedium, które zwalczy wszystkie nasze bolączki związane z nadmiernym tłuszczykiem, odkładającym się tu i ówdzie.

Trzeba również pamiętać, że liposukcja nie rozwiązuje problemu raz na zawsze. Nieprzestrzeganie diety i ignorowanie aktywności fizycznej szybko przywróci „odessany” dzięki liposukcji deficyt tkanki tłuszczowej i to z nadwyżką.


  • RobertX

    Zabieg przechodziłem 5 lat temu. Przez całe życie byłem insulino oporny ale dzięki diecie pani Dąbrowskiej i metforminie udało się wyjść w miarę na prostą. Z wagą 125 kg kwalifikowałem się do częściowej refundacji zabiegu lipo. Zabieg odmienił moje życie dosłownie o 180 stopni. W końcu czułem się jak człowiek bo wcześniej czułem się jak pies – wielki pies. Sam zabieg i rekonwalescencja to ciężki czas. Gorące podziękowanie dla lekarzy z Weiss Klinik Zabrze.