Po czterdziestce też jest życie. Medycyna estetyczna strzałem w dziesiątkę

Po czterdziestce też jest życie. Medycyna estetyczna strzałem w dziesiątkę

Czas jest bezwzględnym wrogiem każdej kobiety. Ukrywanie niedoskonałości działa w mniejszym lub większym stopniu, jednak nawet najlepszy makijaż nie poradzi sobie ze zmarszczkami mimicznymi. Po 40-stym roku życia spowolniona regeneracja skóry jest coraz bardziej widoczna. Co zrobić, aby młodsze koleżanki pozazdrościły odświeżonego i promiennego wyglądu? Medycyna estetyczna ma na to wiele dobrych podpowiedzi.

Czytaj, co zawierają Twoje kremy

Ładne opakowania i drogie marki kosmetyków nie zawsze idą w parze ze skutecznością działania preparatu. Dlatego najlepszym sposobem na upewnienie się, że wydawane pieniądze nie pójdą w „błoto”, jest sprawdzanie składu kosmetyków. Złotym środkiem jest retinol. Składnik ten, podobnie jak kwas foliowy, odnawia komórki skóry i pobudza produkcję kolagenu odpowiedzialnego za jędrność i nawilżenie zmęczonej skóry. Wasza twarz podziękuje wam, wyraźnie spłycając zmarszczki. Tylko pamiętajcie – mocniejsze preparaty, w których występuje duże stężenie substancji odmładzających, należy stosować trzy razy do roku przez maksimum dwa tygodnie.

Relaks i maseczka

Relaks i maseczka

Mniej inwazyjnymi kosmetykami są maski. Można ich częściej używać, a to równa się szybszym efektom. Regularny peeling na przemian z oczyszczającymi, relaksacyjnymi i anty-stresowymi maseczkami sprawią, że cera nabierze zdrowszego koloru, a i nasza kieszeń nie ucierpi tak bardzo. W sieci coraz częściej pojawiają się sklepy oferujące naturalne kosmetyki. Wśród nich zdecydowanym dominatorem są różnego rodzaju glinki. Ich zadaniem jest m.in. opóźnianie procesów starzenia i wygładzenie cery. Mniej toksyn = zdrowszy wygląd.

Mikrodermabrazja jest to rodzaj peelingu mechanicznego. Co jest celem tego zabiegu? Dogłębne oczyszczanie skóry.

Bezinwazyjny peeling

Coraz bardziej powszechnym zabiegiem, którego podejmują się kobiety po 40-stym roku życia, jest mikrodermabrazja. Podobnie jak piling, polega na usunięciu starego, martwego naskórka, który poszarza koloryt skóry. Po zabiegu twarz jest delikatna, odmłodzona i bardziej elastyczna. Warto dodać, że jakiekolwiek blizny czy zmarszczki zmniejszają się, a twarz dużo lepiej wchłania kremy nawilżające. Oczywiście mikrodermabrazję można także wykonać w domu.

Oczy na kurzych łapkach

Śmiech to zdrowie, więc należy robić to jak najczęściej. Jednak kiedy z każdego zdjęcia spogląda na nas nasza twarz usiana kurzymi łapkami przy kącikach oczu czy ust, bez skrupułów przypominając o naszym wieku, to znak, że należy coś z tym zrobić. Najlepiej na dłuższy czas. Z pomocą przychodzi Sculptra, produkt przywracający objętość skóry. Seria kilku wstrzyknięć poprawi kontur twarzy i zniweluje jej obwisłe partie. Ponadto zabiegowi można poddać także ramiona, uda, brzuch, czy dłonie. I może nie będziemy wyglądać jak Krzysztof Ibisz, ale na pewno na długi czas nasze czoło pozostanie gładkie, a kąciki oczu pozbawione zmarszczek mimicznych.

 

Przebarwieniom mówimy Stop!

Procesy starzenia objawiają się na różne sposoby. Często są widoczne dosłownie jak „na dłoniach”, gdyż pojawiające się na nich plamy sprawiają dyskomfort. Mniej lub bardziej brązowe plamy przy skroni nie zawsze da się ukryć. Jednak i na to jest sposób. Produkt Cosmelan uważany jest za jeden z najbardziej skutecznych w walce z przebarwieniami – nawet tymi z dłuższym stażem. Ponadto sprawia, że nadwyżka sebum produkowana w naszym organizmie zmniejsza się, dzięki czemu zwężają się pory, a skóra nabiera naturalnie rozświetlonego efektu.

Usta jak Kalie Jenner?

Zasysanie się na plastikowych lub szklanych kieliszkach nie jest ani bezpieczne, ani estetyczne. Droższy, lecz o wiele bardziej pozbawiony ryzyka sposób powiększenia zmniejszających się z wiekiem ust to zabieg wypełnienia z użyciem kwasu hialuronowego. Usta są jednym z najbardziej wyraźnych punktów na kobiecej twarzy. Utratę ich witalności, pełności i blasku widać najszybciej. Piękna, czerwona szminka na wąskich, spierzchniętych ustach nie jest tym, czym dojrzała kobieta chciałaby się pochwalić, dlatego zabieg ten (stosowany raz lub dwa razy do roku) zyskuje coraz większą popularność.

Wampirzy lifting

Jest to coś idealnego dla osób, które ze względu na swą wrażliwą, skłonną do alergii skórę nie mogą poddać się bardziej chemicznym zabiegom. Być może sposób wykonania nie należy do przyjemnych, gdyż twarz, dekolt, czy inne części ciała, które chcemy wystawić na działanie zabiegu odmłodzenia, poddajemy ostrzykiwaniu naszą własną krwią. Jednak jak to mówią: chcesz być piękna i młoda, musisz pocierpieć. Warto go stosować także do stymulacji cebulek włosów.

Szczęśliwa trójka

Cryolift 3 jest zabiegiem, który w ostatnich latach stał się złotą rybką, która spełnia trzy życzenia. W jego ofercie znajduje się terapia światłem LED, która wspomaga zatrzymanie procesu starzenia się skóry i przede wszystkim napina ją, przywracając twarzy kształt litery V. Drugim etapem jest ujędrnianie zimnem, a więc terapia szokowa. Poprawia się krążenie, dotleniane są komórki skóry, a nasze policzki znów mogą być rumiane jak u nastolatki. Trzecią opcją jest uzupełnienie pozostałych etapów kosmetykami Filorga Professional.

Starzenie to proces nieodwracalny, jednak można go odroczyć. Kobiety po 40-stym roku życia nie muszą ukrywać się pod grubą warstwą makijażu lub zamykać się w domu, wykluczając się z życia publicznego. I bez zabiegów są piękne i kobiece. Kiedy jednak w grę wchodzi chęć sprawienia sobie radości, poprawy samopoczucia, korekcji czegoś, co od jakiegoś czasu zbija pewność siebie, to trzeba powiedzieć tylko jedno – działajcie!